Zapal świeczkę, nie ważne jaką, zapal...
Następne umieść dłoń nad ogniem, jak najbliżej niego.
Co zrobiłeś? Każdy z nas to samo - jedni wytrzymali dłużej, inni krócej, każdy jednak ostatecznie cofnął dłoń.
Czy cofanie dłoni gdy odczuwamy ból jest oznaką problemów z psychiką?
Nie, wręcz przeciwnie, unikamy tego co nam szkodzi, nie tylko pod względem fizycznym.
Każdy z nas cierpiał psychicznie - począwszy od najweselszych z nas na ludziach z depresją kończąc.
Życie niesie ze sobą jedną, jedyną prawdę - "Tylko ból jest w życiu pewny, go zaznamy na pewno".
Taką samą prawdę niesie ze sobą trzymanie dłoni nad świecą, może na początku poczujemy miłe ciepło, może ruch naszej dłoni sprawi że ogień "zatańczy" radując nasze oczy, ale jedynym pewnym odczuciem jaki będzie nam towarzyszył jest ból.
Co jest więc dziwnego w samobójstwie?
W pochopnym wstaniu z krzesła i oznajmieniu "idę się powiesić" jest wiele dziwnego, ponieważ podejmujemy się czegoś co nie zostało przemyślane choć był na to czas.
Jednak samobójcy to nie tylko Ci którzy idą się wieszać na prześcieradle, są ludzie którzy z pełną premedytacją je planują, dopieszczają szczegóły i są pewni swojej racji.
Jeżeli więc obmyślali "za" oraz "przeciw" i wybrali najlepszą decyzję uważam że są ludźmi godnymi tego by sami o sobie
decydowali.
Z czego rezygnują? Z bólu. Przeżyłam wiele, choć w porównaniu z innymi wciąż mało, jednak wiem że niektórzy w życiu mają tylko ból.
Zgwałcone kobiety w których psychice jest tylko strach i obrzydzenie.
Ludzie chorzy którzy odczuwają nieustannie niewyobrażalny, fizyczny ból.
Dzieci które patrzały na płonące ciała ich rodziców.
Ludzie z ulicy, którzy choć mają szanse na "normalne" życie i tak nigdy nie osiągną szczęścia.
Życie rzuca nam kłody pod nogi, a gdyby tak zamiast nieustannie podskakiwać, zejść z drogi po której lecą kłody?
Może to oznaka słabości i strachu, ale ostatecznie każdy ma punkt w którym zaczyna się bać i przypomina bezbronne dziecko.
Nie macie prawa oceniać samobójców jako "idiotów"i tym podobne, przeżyli coś czego udźwignąć nie dali rady, więc zrezygnowali z walki.
Rezygnacja z czegoś co rani jest nie tylko normalna, ale wręcz powszechna.
PS: Nikogo nie zachęcam do samobójstwa, pamiętajcie jedno, myślcie trzeźwo, nie pochopnie. Człowiek potrzebuje czasu i snu
(według wielu teorii nasz mózg podczas snu za pomocą marzeń sennych rozwiązuje problemy, jeżeli jest to możliwe) by dobrze zdecydować, nigdy nie rób pochopnie tego, czego nie da się cofnąć.




-
Niepokorna Realistka:
-
wolność:
-
wolność:
Pokaż wszystkie (4) ›