• Wpisów: 34
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 69 dni temu, 01:33
  • Licznik odwiedzin: 1 298 / 281 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
martwa-iluzja
 

Zapal świeczkę, nie ważne jaką, zapal...
Następne umieść dłoń nad ogniem, jak najbliżej niego.

Co zrobiłeś? Każdy z nas to samo - jedni wytrzymali dłużej, inni krócej, każdy jednak ostatecznie cofnął dłoń.
Czy cofanie dłoni gdy odczuwamy ból jest oznaką problemów z psychiką?
Nie, wręcz przeciwnie, unikamy tego co nam szkodzi, nie tylko pod względem fizycznym.

Każdy z nas cierpiał psychicznie - począwszy od najweselszych z nas na ludziach z depresją kończąc.
Życie niesie ze sobą jedną, jedyną prawdę - "Tylko ból jest w życiu pewny, go zaznamy na pewno".
Taką samą prawdę niesie ze sobą trzymanie dłoni nad świecą, może na początku poczujemy miłe ciepło, może ruch naszej dłoni sprawi że ogień "zatańczy" radując nasze oczy, ale jedynym pewnym odczuciem jaki będzie nam towarzyszył jest ból.

Co jest więc dziwnego w samobójstwie?
W pochopnym wstaniu z krzesła i oznajmieniu "idę się powiesić" jest wiele dziwnego, ponieważ podejmujemy się czegoś co nie zostało przemyślane choć był na to czas.
Jednak samobójcy to nie tylko Ci którzy idą się wieszać na prześcieradle, są ludzie którzy z pełną premedytacją je planują, dopieszczają szczegóły i są pewni swojej racji.

Jeżeli więc obmyślali "za" oraz "przeciw" i wybrali najlepszą decyzję uważam że są ludźmi godnymi tego by sami o sobie
decydowali.

Z czego rezygnują? Z bólu. Przeżyłam wiele, choć w porównaniu z innymi wciąż mało, jednak wiem że niektórzy w życiu mają tylko ból.
Zgwałcone kobiety w których psychice jest tylko strach i obrzydzenie.
Ludzie chorzy którzy odczuwają nieustannie niewyobrażalny, fizyczny ból.
Dzieci które patrzały na płonące ciała ich rodziców.
Ludzie z ulicy, którzy choć mają szanse na "normalne" życie i tak nigdy nie osiągną szczęścia.

Życie rzuca nam kłody pod nogi, a gdyby tak zamiast nieustannie podskakiwać, zejść z drogi po której lecą kłody?
Może to oznaka słabości i strachu, ale ostatecznie każdy ma punkt w którym zaczyna się bać i przypomina bezbronne dziecko.
Nie macie prawa oceniać samobójców jako "idiotów"i tym podobne, przeżyli coś czego udźwignąć nie dali rady, więc zrezygnowali z walki.

Rezygnacja z czegoś co rani jest nie tylko normalna, ale wręcz powszechna.

PS: Nikogo nie zachęcam do samobójstwa, pamiętajcie jedno, myślcie trzeźwo, nie pochopnie. Człowiek potrzebuje czasu i snu
(według wielu teorii nasz mózg podczas snu za pomocą marzeń sennych rozwiązuje problemy, jeżeli jest to możliwe) by dobrze zdecydować, nigdy nie rób pochopnie tego, czego nie da się cofnąć.
  • awatar Niepokorna Realistka: dobrze napisane "czlowiek potrzebuje czasu i snu.." a jesli nie ma tego czasu i snu? wtedy czesto nie mozna znalezc rozwiazania problemow...ja uwazam ze samobojstwo niczego nie rozwiazuje tak posepuja tylko tchorze. Ja mam niestety w rodzinie wielu samobojcow i nigdy nie wybacze im tego co zrobili bo uciekli od problemow uciekli przed rodzina ktora cierpi przez nich..
  • awatar wolność: zgadzam się z Tobą, jednak uważam też, że samobójstwo jest przejawem egoizmu. cholernego egoizmu. a także tym, że najbliżsi nie są wstanie dostrzec problemu.
  • awatar wolność: @NiepokornaRealistka: czy można ich nazwać tchórzami? polemizowałbym z Tobą. tak jak napisałem niżej. egoizm. ale czymś spowodowany.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

martwa-iluzja
 
Chyba miną lata czy wieki
Cóż tysiąclecie - może
Albo minut dość dużo lat
Nim pomrzemy w cierpieniu

Może się wpierw zakochamy
I tę miłość też przeklniemy
Z sercem złamanym w pół
Własną krew przelejemy

Możliwe że skrzywdzą nas
Skopią na ziemi we krwi
My wciąż będziemy płakać
Oni ciągle będą się śmiać

Pewnie umrze nam ktoś bliski
Serce uschnie w rozpaczy
Będziemy patrząc cicho na świat
Pewni że nikt nas nie zobaczy

Lecz w końcu - to jedyne pewne
Że zgniją ciała w zimnej ziemi
W tym tylko różnica że później
I trochę bardziej pokrzywdzeni
 

martwa-iluzja
 
Co od dzisiaj znaczy, moje pragnienie bycia?
Gdy cierpienie wyrywa, z serca prawo życia?
Co by znaczyć mogły moja wola i marzenia,
gdy krew i łzy zalewają milsze pragnienia?

Co znaczyła rodzina, rozszczepiona w pół...
Dziecięce oczy patrzące jak spadamy w dół?
Co znaczyła jej miłość, skoro poszła sobie?
Co znaczyła wielka dusza w martwej osobie?

Co znaczyli przyjaciele, nagle tak gniewni,
co zapomnieli jacy razem byliśmy dzielni?
Co znaczyła miłość tak okrutnych ludzi?
To ich wołają usta gdy dusza się budzi...

I co znaczyli ludzie, dobijający mnie leżącą,
Patrzący na tak bezbronną dusze płaczącą?
A co znaczą moje myśli tak w dumę klujące,
Ciągle do znudzenia wspomnienia nawołujące?

A co mogło by znaczyć jedno ostre cięcie?
Tak żałosnego tchórza gwałtowne odejście?
Zadaje pytania leżąc cicho w swoim ciele,
zabić coś co nie żyje, to przecież niewiele...
 

martwa-iluzja
 
Dzieło absolutne
Sztuka nad sztukami
Obraz malowany krwią
Zaciekłymi kolorami

Potęga jej bez granic
I nieokreślona piękność
Oto wyzwanie artysty
Określić jej wielkość

Piękna jedwabna idealna
Oto szczyt wszystkiego
Wyłącznie jej przeżycie
Tworzy artystę prawdziwego

Przeżyła Boga szatana
Czas apokalips pięć
Niezniszczalna i piękna
Na imię jej śmierć
 

martwa-iluzja
 
Płacz dziecko płacz

Uśmiechy kiedyś umrą
Łzy są nieśmiertelne

Kraniec jest już bliski
Jeśli płaczesz głośno

Płacz dziecko płacz

Rozerwą twoje ciało
Napoją się twą krwią

A tobie zostanie słodycz
Bólu niesprawiedliwości

Płacz dziecko płacz

Nic innego nie zostało
Na świecie dla Ciebie

Pozwól się zbezcześcić
Oni kochają ten zabieg

Płacz dziecko płacz

Choć Bóg nie płacze
Spokojnie obserwuję

Jak zdycha aniołek
Zrodzony z przypadku

Płacz dziecko płacz

A oni będą patrzeć
Patrzeć i się śmiać
aborcja_01.jpg
 

martwa-iluzja
 
"Buty Czarnego lśnią ogniście
Czuję w powietrzu spaleniznę
Kiedy mi ogolili głowę
Nie było śladu po siwiźnie
Bardzo nas dużo bardzo dużo
I wszystkie takie jednakowe
Ale ten Czarny jak kałuża
Mnie krzycząc "Dumme" bije w głowę
A znów ten Biały jak robaki
Powiedział że mam dobrą krew
I śmiał się więc zaczęłam płakać
A płacz zamienił mi się w śmiech

Więc z chleba chociaż jestem głodna
Zrobiłam sobie dziś wisiorki
Od razu ładniej wyglądałam
Wśród kobiet powpychanych w worki
I zaśpiewałam sobie cicho
Że jestem ja księżniczką z baśni
Co czeka by ktoś po nią przyszedł
A jedna z was skoczyła na mnie
Czy ktoś zrozumie co to znaczy
Miała czerwone w oczach łzy
Krzyczała na mnie nie wiem za co
Że jestem karmicielką wszy

I wyjaśniała skąd są dymy
I czemu część z nas ciągle śpi
Po naszych ciałach gdy leżymy
Wędrują takie białe wszy
Podobno lubią słodką krew
I te z nas które jej nie mają
Nie mogą razem z nami żyć
Znikają
A ja żyć mogę dzięki wszy
Co ssie moją krew za jakie grzechy
Bo ciągle pragnie mojej krwi
Więc będę żyła póki wszy"

- Jacek Kaczmarski
 

martwa-iluzja
 
Powiedz mi proszę, skłam,
Że to tylko sen, i obudzę się do rana

Powiedz mi proszę, skłam,
Że dam sobie radę w świecie bez serca

Powiedz mi proszę, skłam,
Że jestem dla Ciebie kimś -bez przymusu-

Powiedz mi proszę, skłam,
Że nie MUSZĘ kończyć życia od tak

Powiedz mi proszę, skłam,
A ja będę udawać że wcale nie kłamiesz

Powiedz mi proszę, skłam,
Łżyj mi prosto w oczy -prawda nazbyt boli-

Powiedz mi proszę, skłam,
Bo ja nienawidzę -bolesnej- szczerości...
 

martwa-iluzja
 
Poszedłem ja do piekła, przyznam że nie było mi daleko. Zmierzyłem wzrokiem ogień, tortury i krew. Wzruszyłem ramionami. Stanąłem ja, taki jakim jestem, na przeciw diabła. O kilka metrów stwór ode mnie większy padł na kolana i zdjąwszy z łba swego koronę ułożył ją na moich skroniach. Dłonie oparł na ziemi i opuścił rogatą łepetynę. Przemówił, głosem złowieszczym lecz męczeńskim.
-Twój grzech wieczysty, brak pokory i skromności. Twoje zachwiane oblicze moralności i pokoju, to że niszczysz ty okrucieństwem psychologicznej brutalności. Odebrało mi mi z dłoni berło. Błagam ja Cię o litość, bo choć pokonałeś Boga swą nienawiścią nikt nie wierzył że pokonasz i mnie. Proszę Cię tylko, stworzenie z duszą ohydną, nieczystą i przepełnioną niezachwianą brutalnością, wyjaw mi kim ty jesteś.
Uśmiechnąłem się, lubię patrzeć gdy ktoś pada na kolana w cierpieniu. Odpowiedziałem mu więc:
-Jam jest człek wychowany w XXI wieku.
 

martwa-iluzja
 
Lepiej będzie -
za tysiąclecie czy dwa

Rzeka krwi już się przeleje
W oczach zabraknie łez
Gardło krzyczeć nie da rady
I ramiona opadną z  sił

W końcu oprawcy się znudzą
Kości nie będzie jak łamać
I strupy powstaną i blizny
I zabraknie nam lat życia

Spuchną ciała umęczone
Zgniją sobie pod słońcem
Bo kiedyś deszcz spadnie
I nie będzie już co spadać

Naprawdę
Lepiej będzie-
Za tysiąclecie czy dwa